Zostały
nam dwa dni safari. Coś co trzeba przeżyć, trudno przekazać to na kartce
papieru. Tym bardziej, że trzeba być miłośnikiem takich przygód. Niektórzy wolą
oglądać kobiety pokazujące nowe kreacje, inni sportowe zmagania. Dawno temu
uważałem Birdwatchers za dziwaków. Jak długo można przyglądać się ptakom. Teraz
można mnie podłączyć do tej grupy ludzi. Samo poszukiwanie zwierząt może być
nudne. Przejechać można duże dystanse i nic nie zobaczyć. Tutaj potrzebna jest
cierpliwość i pasja do przebywania w takich miejscach.
Można w tym czasie zachwycać się widokami,
można głęboko oddychać i zapamietywać tak inne zapachy od tych które znamy.
Trwa zabawa w wyszukiwanie ukrytych zwierząt. Przewodnik, wytrenowany w tej
zdolności wyprzedza nas w większości wypadków, ale nieraz udaje mi się odkryć
coś pierwszemu. Przyglądanie się zwierzętom, ich zachowaniom i próba zrozumienia
tego co robią.
Żyrafy pijące wodę, podrywają głowę co kilka
sekund. Wygląda to na strach przed zbliżającym się lwem. Jest to tylko część
prawdy. Ponieważ ich szyje są bardzo długie, serce musi bardzo podwyższyć
ciśnienie, żeby krew doszła do głowy. W momencie jej opuszczenia staje się to dla nich
niebezpieczne. Można doliczyć najwyżej do ośmiu i wiadomo że żyrafa
podniesie głowę, inaczej by zemdlała. Nie potrzebują dużo wody. W
przeciwieństwie do innych zwierząt wystarczy im skorzystanie ze źródła tylko raz
dziennie. Powodem jest zdolność jej utrzymywania w swoim ciele. Jedno z
nielicznych zwierząt które się nie poci. Chociaż obawiają się lwów, nie są one
bardzo zagrożone. Lwy ich nie atakują, lub bardzo rzadko. Żyrafa potrafi z
łatwością zabić lwa jednym kopnięciem.
Zebry stojące nieruchomo na tym pustkowiu.
Każda w biało czarne pasy ale nie znajdzie się nigdy takiej samej. Każde zwierzę
dostosowało się do terenów na których żyje, żeby stało się mniej widoczne dla
drapieżników. Czemu więc zebra jest tak widoczna? Kiedy są w grupie, a zawsze
są, mylą one przeciwnika. W czasie ruchu, ucieczki, nie jest się pewnym ile ich
tam jest. Zawsze żyją w grupach. Bronią swoich przyjaciół, szczególnie
poranionych robiąc wokół nich koło. Stoją nieruchomo w tych upałach, żeby
zaoszczędzić energię. Nieraz odpoczywają z pomocą towarzysza, opierając głowy na
ich grzbietach. Śpią na stojąco, ale zdarza się że kładą się na
ziemi.
Strusie. Żyją w parach, ale w czasie
składania jaj i wykluwania, pozostają w dużych grupach. Jeżeli widzi się, tak
jak na zdjęciu które zamieściłem poprzednio, jednego lub kilka z dziesiątkami
małych, to nie znaczy, że one są matkami wszystkich. Są w tej chwili ich
opiekunkami. Można zauważyć, że nieraz połykają kamienie. Każdy z nich ma ich
około kilograma w żołądku. Strusie nie mają zębów. Połykają więc pożywienie i
żeby łatwiej je strawić dorzucają trochę kamyszków. Miażdżą one w żołądkach ten
pokarm i trawienie jest już dużo łatwiejsze. I nie, nie chowają one głowy w
piasku! Mit! Po prostu w czasie niebezpieczeństwa opuszczają bardzo nisko głowy,
żeby być mniej zauważalnym. Ale w razie bliższego niebezpieczeństwa, natychmiast reagują.
Każde inne, mniejsze czy większe ma coś
charakterystycznego w swoim zachowaniu. Dzięki temu, że jestem z przewodnikiem,
mam możliwość wypytać się o to czego nie znam, czy nie rozumiem. Powoli staje
się częścią tego wspaniałego świata. Niestety ludzie tak tego nie widzą. Co
chwila słychać o wybijaniu zwierząt dla zwykłej przyjemności lub zarobku na
zdobytych trofeach. Ciekawostką jest, że kontrolują tu bardzo chińczyków. Na
przejściach granicznych i w lokalnych miejscach. Wariują oni na punkcie zdobycia
sproszkowanego rogu nosorożca. Uważają że ma one cudowne właściwości. Następny
mit. Mają one takie same właściwości jak nasze paznokcie.















Comments
Post a Comment